#37 Recenzja "Szóstka wron" - Leigh Bardugo.

Witajcie kochani.

Dziś mam dla Was recenzję książki, o której w świecie blogowym jest dosyć głośno. Większość recenzji jest bardzo pochlebnych, ale czy moja będzie taka sama? Czy ta książka zasługuję na taką recenzję?

 "Szóstka wron" - Leigh Bardugo.


"Żadnych żałobników. Żadnych pogrzebów."




Tytuł oryginału: Six of Crows
Data wydania: 28 września 2016
Liczba stron: 496
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec
Cykl: Szóstka wron (tom 1)
Wydawnictwo: Mag

Opis książki:

Szóstka niebezpiecznych złodziei, cwaniaków, kanciarzy i wyrzutków pod przewodnictwem Brudnorękiego-Kaza Brekkera udaję się w pogoń za chciwością i pieniędzmi do Lodowego Dworu, aby odbić naukowca, który stworzył niezwykle uzależniający narkotyk. Skok jest praktycznie nie możliwy, ale grupa Kaza jest niezwykle zdesperowana i wyjątkowo pewna siebie. Jednak nie tylko oni polują na naukowca. Jak zakończy się zadanie? Kto pierwszy dotrze do Lodowego Dworu? Czy Szumowiną uda się zdobyć nagrodę? Tego dowiecie się, czytając książkę.


"Gdyby któreś z was przeżyło, dopilnujcie, żeby chowano mnie w otwartej trumnie. Świat zasługuje na jak najdłuższe obcowanie z tą twarzą."


Pierwsze wrażenie:

Autorka stworzyła bardzo trudny świat. Jest w nim bardzo dużo przemocy, ale i podczas wyprawy krajobraz jest surowy, zimny i pusty. Styl autorki jest dosyć ciężki, jest dużo trudnych słów i akcja rozwija się dosyć powoli. Książka podzielona jest na części. Całość na początku strasznie mi się dłużyła, ale później, gdy akcja nabierała już tępa, czytało mi się bardzo szybko. Okładka książki jest bardzo ładna, strasznie mi się podoba to, że w środku i dookoła są czarne kartki, co jest bardzo nietypowe. Do książki dołączona jest wstążkowa zakładka. Fajne jest też to, że okładka jest w twardej oprawie, co nie często się zdarza. Jedynym mankamentem było to, że ciągle miałam wrażenie, że autorka pisze jakby w dwóch narracjach naraz -raz w trzecioosobowej, a raz w pierwszoosobowej w tym samym rozdziale lub tej samej stronie.



"-Jestem biznesmenem - powiedział jej. - Ni mniej, ni więcej.
-Jesteś złodziejem, Kaz.
-Czyż nie to właśnie powiedziałem?"


Bohaterowie:


Bohaterów pierwszoplanowych było sześcioro-tak jak wskazuje tytuł- i każdy z nich ma swoje rozdziały. Bardzo mi się to podobało, bo mogłam dobrze poznać bohaterów oraz utożsamić się z nimi. Każda postać była barwna, charyzmatyczna i nadawał klimat i charakter powieści. Bohaterowie drugoplanowi także byli bardzo dobrze napisani, bardzo charyzmatyczni i nieraz bardziej barwni niż główni bohaterowie. Najbardziej polubiłam Inej za jej dobre serce oraz Jaspera za jego niesamowity humor. Najbardziej irytował mnie Kaz. Jedno myślał, drugie robił. Denerwował mnie jego sposób, a właściwie brak okazywania uczuć do Inej. Dosyć ciekawy był też wątek Mathiassa i Niny. Dwoje nieszczęśliwych i wzgardzonych kochanków. Ale nie chce Wam nic tu spojlerować.



"Każdy z nas jest dla kogoś potworem."


Zakończenie:


Zakończenie było bardzo zaskakujące, nie spodziewałam się aż takiego wielkiego wow. Było mega dużo zwrotów akcji i gdy myślałam, że już wszyscy są bezpieczni, autorka pokazywała, że tak nie jest. Tak samo było z pomysłami bohaterów. Gdy już znajdowali się w sytuacji bez wyjścia, okazywało się , że wcale tak nie jest i ktoś wpadł na nowy super pomysł. Ogólnie książka kończy się tak, że od razu trzeba sięgnąć po następną część, a ja żałuję, że podczas mojej piątkowej wizyty w empiku jej nie kupiłam.


"Kaz spojrzał spod zmrużonych powiek na wielkie działa wycelowane w zatokę. 
- Włamywałem się do banków, magazynów, rezydencji, muzeów, skarbców, bibliotek z białymi krukami i raz do sypialni wizytującego Kerch kaelskiego dyplomaty, którego żona miała słabość do szmaragdów. Ale jeszcze nigdy nie strzelano do mnie z działa. 
- Nowinki miewają swój urok - uznał Jesper."


Podsumowując:


Książkę polecam wszystkim miłośnikom dobrej akcji fantazy. Nikt nie będzie się nudził, a autorka wykreowała wspaniały świat. Jeśli już raz tam wejdziesz, nie ma takiej siły, która pomogłaby wyjść z tego świata.


Moja ocena : 9/10


A Wy czytaliście już Szóstkę Wron? Piszcie ! :)

Zapraszam także do ankiety na górze strony :)

Buziaczki.
Agaa.

Strona na FB.


Instagram.


Lubimy Czytać


12 komentarzy:

  1. Uwielbiam "Szóstkę wron" i nie mogę się doczekać, aż zacznę "Królestwo kanciarzy". Świat stworzony przez autorkę jest niezwykły i mam nadzieję, że w przyszłości stworzy więcej takich wciągających historii.

    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do mnie na konkurs. :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/2017/06/drugie-rozdanie-na-blogu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo i żałuje, że odrazu nie kupiłam obu części,a teraz musze czekać ;< :D

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze "Szóstki wron" i jakoś mi z nią nie po drodze. Jednak nie wykluczam jej xD
    Pozdrawiam!
    http://recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak wspominałaś na początku, głośno jest na instagramie o tej książce. Niestety opinie skrajnie się od siebie różnią. Ciężko mi teraz stwierdzić czy w ogóle warto po nią sięgnąć, mimo iż kocham fantastykę. Kto wie, może w dalekiej przeszłości po nią sięgnę.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    Bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by Ci się spodobała :D

      Usuń
  4. Już nie mogę się doczekać wakacji, "Szóstka wron" czeka na półce, mam nadzieję, że i mi się spodoba :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba Ci się tak jak mi :)

      Usuń
  5. Jestem strasznie zdołowana, chyba tylko ja nie przeczytałam tak cudownej książki! Zawsze kiedy wchodzę do księgarni to o niej zapominam :) Jakie ma piękne wydanie *.* I ta wstążeczka ♥Dla mnie to będzie książka bez wad, już to czuję xD Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha też tak mam z niektórymi książkami ale mam nadzieje, że w końcu po nia sięgniesz i zakochasz sie tak jak ja :D

      Usuń
  6. Kocham obie części, ale jednak ciągle mam nadzieję, że mój egzemplarz był wybrakowany i to się nie skończyło tak, jak się skończyło... I przez to nadal się nie mogę zebrać do napisania o "Królestwie kanciarzy" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boooże nie dołuj mnie haha już pierwsza częsc sie tak skończyła ze miałam ochote o 2 w nocy biec do księgarni po kanciarzy :D

      Usuń